Senegal
Do Rosso- granicy senegalskiej wybraliśmy się bush taxi (9 pasażerów w osobówce)
W połowie drogi do granicy rozwaliły nam się jednocześnie dwa lewe koła. Na szczęście kierowca (widocznie wprawiony w bojach) szybko uporał się z problemem…:)
St. Louis
St. Louis…..
Dakar – Nie zrobiłam zbyt wielu zdjęć w stolicy ponieważ dopadło mnie 2-dniowe choróbsko żołądkowe i większość czasu spędziłam w hostelu…:(
Moosy Egan – nasz towarzysz podróży w Senegalu http://wideningthegravelroad.blogspot.com/
Yoff
Sahara Zachodnia i Mauretania c.d.
Granica marokańsko- mauretańska, teren w większości zaminowany. Nie była to łatwa przeprawa, długa kontrola celna, łapówki i gdziekolwiek nie spojrzałeś- wraki aut, które przypominały byś nie zjeżdżał z głównej drogi. Mogliśmy tylko pomarzyć o hasaniu po wydmach i jeździe po bezdrożach 4×4………..
Targ rybny w Nouakchott
Część II- Maroko
Rabat. Pod ambasadą mauretańską
Świat jest bardzo mały. Czekając na otwarcie ambasady spotkalismy naszego znajomego Piotra.
Demonstracja w Rabacie. Ponoć w Maroku bardzo trudno jest uzyskać stopień doktora. Studenci oraz naukowcy mają ograniczone możliwości przeprowadzania jakichkolwiek badań. Perspektywa uzyskania licencji, dalszej nauki, rozwoju osobistego jest w tym kraju przeszkodą ciężką do pokonania.
24.03 Marakesz nocą pachnie zwietrzałymi przyprawami i moczem. W wąskich uliczkach nie spotkasz białych turystów ani kobiet…będą Cie mijały bezdomne koty, mężczyźni na motorynkach i osiołki.
WYPRAWA DO AFRYKI – CZĘŚĆ I- EUROPA
7 marca
Po długich poszukiwaniach w końcu udało się kupić auto, które zawiezie nas na czarny ląd!!!!!! Nowym nabytkiem został Nissan Patrol, ciemno niebieski, dojrzały(rocznik 91) w pełni sił
)))
8-15 marca
Ostatnie przygotowania trwają, pakujemy się, sprzeczamy ze sobą
)), czekamy na dowód rejestracyjny i załatwiamy ostatnie formalności……..
16.03
Wyjazd i przejazd przez zimne, deszczowe Niemcy
17.03
Jesteśmy mistrzami szosy i poruszamy się z prędkością światła.
Dzisiaj próbując ominąć płatne odcinki autostrady na trasie w stronę Lionu przejechaliśmy aż 60km w przeciągu 5h………Po czym wróciliśmy na autostradę
)
19.03
Jesteśmy w Andaluzji. W nocy zatrzymaliśmy się w Parku Naturalnym Sierra Maria. Trochę wymarzliśmy ale sloneczny poranek i towarzyszące temu piękne widoczki zrekompensowały nam wszelkie niedogodności:
Niestety na pierwszym postoju okazało się ze mamy wyciek oleju. Niewielki aczkolwiek postanowiliśmy wybrać się do mechanika.
20.03
Na szczęście z autem nie ma większego problemu; Musimy wymienić jedna małą uszczelkę. Przez weekend nie uda się nam niczego załatwić tak wiec jedziemy na jeden dzień do Beneficio a następnie do Maroka gdzie spróbujemy kupić wadliwy element i zlikwidować wyciek oleju.
Agata Pan X













































































































zostaw komentarz